czwartek, 3 października 2019

Zawód: ilustrator | Jak wypracować własny styl? cz.1




Jakiś czas temu zamiast odpowiadać „grafik” na pytanie o zawód, zaczęłam mówić „grafik-ilustrator”. Jednak ze zdumieniem odkryłam, że to słowo nie wyczerpuje tematu. Słysząc czym się zajmuję, ludzie często zakładają dwa scenariusze: że ilustruję bajki dla dzieci lub wykonuję portrety ołówkiem. Kiedy wyjaśniam, że styl moich prac nie wpisuje się w potrzeby każdego projektu, bywają zbici z tropu.

Przyjmujemy za oczywiste, że pisarze specjalizują się w konkretnych gatunkach literackich i dysponują różnymi stylami pisarskimi. Dzięki temu, jako czytelnicy możemy wybrać tę książkę, która najbardziej odpowiada naszym gustom. Z ilustratorami (ale także grafikami, fotografami, copywriterami itd.) jest tak samo.

Charakterystyczna stylistyka pozwala autorowi udoskonalać swoje umiejętności, kreować rozpoznawalną markę oraz określić zakres projektów, na potrzeby których chce i może pracować.
Jednym tworzenie własnego stylu przychodzi intuicyjnie, inni – jak ja – mają z tym ewidentny problem. W pewnym momencie wpadłam w pułapkę przekonania, że jako grafik-ilustrator powinnam być w stanie pracować w każdym stylu, o jaki poprosi klient i przy każdym projekcie. Niestety próby podołania temu ambitnemu zadaniu dawały marne efekty, a ja odczuwałam frustrację.

Sztuka kopiowania
Momentem zmiany okazała się konsultacja z profesorem Mirosławem Adamczykiem prowadzącym zajęcia nt. plakatu i ilustracji oraz moim późniejszym promotorem. Przeglądając moje portfolio profesor z niezadowoleniem kręcił głową, aż wreszcie powiedział:

 Za dużo tego u pani. Tu jedno, tam coś innego. Pani powinna mieć jeden… no maksymalnie trzy style ilustracyjne i się ich trzymać. Jeśli będzie pani naśladować styl innych, nigdy nie będzie pani tak dobra, jak oni.

Nawet nie wiecie jaki ciężar ściągnął mi z serca. Ale jednocześnie wyznaczył zadanie odnalezienia własnego stylu, co wcale nie było takie łatwe. Problem polegał na tym, że choć wiedziałam, że muszę i chcę wykreować swój styl, to nie wiedziałam JAK to zrobić.

Pewnego razu trafiłam na artykuł The Fine Line Between Imitation and Flattery Natalii Boreckiej w magazynie „Lone Wolf”. W swoim tekście autorka przytoczyła słowa Yohji Yamamoto – japońskiego projektanta mody:

Zacznij kopiować to co kochasz. Kopiuj, kopiuj, kopiuj. Na końcu kopii, znajdziesz własne „ja”. 
Kopiowanie uskuteczniałam od dawna. Nie przybliżyło mnie to jednak do wykreowania własnego stylu, ale przynajmniej intensywnie ćwiczyłam. Teraz postanowiłam modyfikować kopiowane style, by znaleźć w nich coś swojego. Jednym z wniosków, do których doszłam było uświadomienie sobie w czym nie jestem dobra.


W czym nie jestem dobra?



Na przykład w szczegółowych realistycznych pracach, które wykorzystuje się choćby jako concept arty. W pracach, które wymagają wielogodzinnego, precyzyjnego wypełniania kolorem lub dużej ilości detali np. rysunkach architektonicznych i motoryzacyjnych.
Gdy się nad tym zastanowiłam, zdziwiło mnie, że wcześniej na to nie wpadłam. Taka praca po prostu mnie nudziła! Ponadto nigdy nie byłam precyzyjna i dokładna. Prace plastyczne typu szkolne wyklejanki i wycinanki zawsze wykonywałam bardzo niestarannie.


A to doprowadziło mnie do takiego wniosku:

Wszystkie moje ilustracje cechuje pewna artystyczna niechlujność. Często skupiałam się na  dokładnym opracowaniu jednej rzeczy, a inne wypełniałam byle jak. 


Rozwiązanie:
Dlaczego nie uczynić z tego atutu? Gdybym to „byle jak” zastąpiła przemyślanym celowym działaniem graficznym, mogłoby wyjść z tego coś fajnego.

Jak widzisz dzięki określeniu czego nie umiem i nie lubię doszłam do tego co mi wychodzi. I postanowiłam spróbować rozwinąć tę drogę. Możesz także spróbować tej metody.


W czym nie jestem dobry/a: ...


Wnioski: ...


Kopiuj sposób myślenia!

Rada, by swój styl poszukiwać w kopiowaniu innych jest jednak niepełna i może mieć swoje fatalne następstwa. W pewnym momencie uświadomiłam sobie, że moje prace zaczynają wchodzić na niebezpieczny grunt. Warto więc uzupełnić wiedzę o inną wskazówkę, która także pojawiła się w artykule The Fine Line Between Imitation and Flattery Natalii Boreckiej:


(…) są dobre i złe sposoby, by kogoś kopiować: Nie kradnij stylu, kradnij sposób myślenia, ukryty za stylem. - Austin Kleon, autor książki Steal Like an Artist

Ta rada jest szczególnie ważna współcześnie, kiedy to na wyciągniecie ręki mamy dostęp do wszelkiego rodzaju portali typu Pinterest. Gdy brak nam pomysłów możemy łatwo inspirować się pracą innych, co oczywiście ma swoje pozytywne aspekty, ale może także prowadzić do stłamszenia naszej własnej kreatywności oraz naprowadzić nas na ścieżki dosłownego kopiowania innych. Trzeba więc zmienić zupełnie podejście do tematu.


Zadanie: Jeśli masz autorów, których wybitnie cenisz i chciałbyś się nimi inspirować, przyjrzyj się ich pracom z innej perspektywy. Jaki sposób myślenia kryje się za ich działaniem? Jakie stosują rozwiązania? Dlaczego ich prace wydają Ci się atrakcyjniejsze od innych? Jak ta wiedza może pomóc Ci wykreować własny styl?

Przykłady prac:


Wnioski: ...




By być na bieżąco zapisz się na subskrypcję bloga. 


Zapraszam Cię także do mojej facebookowej grupy

Grupa | Grafika-ilustracja: wsparcie i rozwój zawodowy


gdzie publikowane będą materiały uzupełniające wiedzę przekazywaną na blogu - live'y, dyskusje, ćwiczenia i inne.





Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP