środa, 6 listopada 2019

Zawód ilustrator | Praktyk wizualny



Tworzy ilustracje dla biznesu, np. do książek, w których skomplikowane treści tłumaczą rysunki. Przedstawia w  formie zapisu  graficznego, myśli, potem słowa, ubierając je  w  obrazy. Tworzy notatki wizualne z prelekcji, wystąpień. Wszystko to, by dzięki obrazowi, lepiej zapamiętywać treści. 


W czym się specjalizujesz?


Jestem praktykiem myślenia wizualnego. Słucham lub czytam, syntezuję przekaz, wyciągam esencję – to co jest najważniejsze, podając w formie rysunku i słowa. Rysunek jest symbolem, metaforą, a słowo hasłem, czasami frazą.
Myślenie wizualne, którym się zajmuję, jest skutecznym narzędziem komunikacji.
Zamiast nudnych slajdów, możesz użyć rysunków – one pomagają lepiej zapamiętywać treści. Ubarwisz swoje wystąpienia wykorzystując infografiki. Za pomocą myślenia wizualnego można tłumaczyć skomplikowane procesy. Wizualizacja treści jest sposobem na zaangażowanie słuchacza.

Z myśleniem wizualnym zetknęłam się pierwszy raz kilka lat temu, kiedy to natrafiłam na artykuł w niemieckim serwisie internetowym i urzekły mnie obrazki. Ponieważ nie znam niemieckiego, to obraz powiedział mi, co było treścią! Obraz, czyli w tym wypadku notatki wizualne (sketchnotes), pozwoliły mi na zrozumienie przekazu!
Zaczęłam szukać informacji na ten temat i znalazłam ich wiele, głównie zagranicą. Zobaczyłam, że ludzie rysują na konferencjach! To było niesamowite, bo raz, że zrozumiałam, jak wielką siłę ma łączenie rysunku i słowa, a dwa, z radością przyjęłam, że wreszcie rysunek odręczny wkroczył do biznesu. Do tej pory sądziłam, że rządzi tylko power point oraz grafiki wykonane w skomplikowanych, dla mnie programach. Wiedziałam, że chcę to robić.

Istotą tej pracy jest pomysł na obraz, odpowiadający jakiemuś hasłu. Chodzi o słownik wizualny, bank ikon. Takie rzeczy trzeba wyćwiczyć, rysując. Bardzo ważne jest słuchanie i syntezowanie, a nie zapisywanie wszystkiego. Dlatego praca ta wymaga bardzo dużego skupienia. Od kilku osób (graphic recorderów – rysujących na konferencjach) słyszałam, że prawdopodobnie są jedyną osobą, tak pilnie słuchającą prelegentów. To prawda. Nawet zajmując się sketchnotingiem w zaciszu domowym, notując webinary, trzeba być maksymalnie skoncentrowanym. Chociaż zdarzyło mi się kiedyś „piłować paznokcie”, bo prelegent tak dalece odbiegał od tematu. To nie zdarza się często.



Kolejną rzeczą, bez której nie da się pracować, są narzędzia. Ważne są bardzo dobrej jakości markery oraz znajomość specyfiki różnych podłoży, papierów, ścian czy szyb. Przydaje się też znajomość zagadnień związanych z produkcją, np. drukiem. Dla mnie istotny jest też sprzęt cyfrowy. Cudowny tablet i magiczne aplikacje, które ułatwiają każdą pracę! Szczególnie doceniam, uwzględniając kolejną poprawkę Klienta;)

Klienci, tak naprawdę decydując się na graphic recording czy sketchnoting na żywo (różnica jest w zasadzie tylko w formacie - wielkości podłoża), nie wiedzą do końca, co otrzymają. Owszem uzgadniamy wiele rzeczy, które powinny się tam znaleźć, takie jak logotypy, kolorystyka, tematyka, istotne zagadnienia itp., ale głównie współpraca opiera się na zaufaniu i doświadczeniu. Efekt jest zawsze, w moim przypadku, mile zaskakujący.

W przypadku rysunku biznesowego, ilustracji do książek i prezentacji, wiele rzeczy można poprawić, więc obie strony mają większy komfort pracy. Klienci bardzo często oczekują rady, mówią wprost „nie wiem, powiedz mi jak powinno być”, słuchają. To cenię najbardziej.


Czy masz autorski styl?


Nie odnalazłam jeszcze własnego stylu. A może go nie dostrzegam? Na pewno lubię oszczędną kolorystykę. Czerń, biel i jeden kolor. Mam wrażenie, że wówczas przemawia kształt, nie kolor. Kolor jest tylko podkreśleniem.

Myślenie  wizualne  jest  specyficznym  rodzajem  rysunku.  Dla  Klientów  prace  wykonuję przeważnie cyfrowo. Po pewnym czasie, mam ochotę przełączyć się na rysunek analogowy. I wtedy przychodzi czas na różnorodność, której się poddaję. Coś mnie fascynuje i zaczynam to robić. Wykorzystuję różne narzędzia. Jednego dnia są to czarne markery, a innego kolorowe brushpeny. To głównie w wolnym czasie. Ale lubię taką zmianę, bo wiem, że nic nie muszę tylko chcę.

Zauważyłam, że często klienci widząc różne moje prace, wybierają jakiś styl, więc okazuje się, że różnorodność ma sens. W przypadku kiedy jesteś rzemieślnikiem, nie artystą.



Wciąż się uczę, czytam, rysuję. Rysuję codziennie, aby ćwiczyć rękę. Pewne elementy rysuję wielokrotnie, bo ręka/ mózg zapamiętuje ruch.

Uwielbiam narzędzia analogowe, czyli markery i papiery oraz ich testowanie. W sklepach plastycznych mogłabym siedzieć godzinami, chociaż idę tam z konkretną listą, to zawsze znajdę coś ekstra. Miałam tak od zawsze.

Różnego rodzaju rysunkiem zajmowałam się od dziecka. Chodziłam na zajęcia prowadzone przez różnych artystów, skończyłam architekturę krajobrazu, a wcześniej szkołę reklamy, wszędzie przygotowując teczki z pracami i zdając egzaminy z rysunku. Pracowałam w zawodzie, projektowałam ogrody i wnętrza, rysowałam wizualizacje i robiłam projekty techniczne. Rysunek i grafika były zawsze obecne w moim życiu. Także w korpo, gdzie byłam szefową zespołu zajmującego się komunikacją wizualną.
Przestawienie się na innego rodzaju rysunek, czyli myślenie wizualne nie było trudne. Lubię się
uczyć, więc bywam na różnych warsztatach, bo poznaję wtedy ludzi, pasjonatów tej samej dziedziny.


Generalną zasadą myślenia wizualnego jest „Idea not Art”, czyli liczy się pomysł, nie sztuka, nie umiejętność rysowania. Nie musisz umieć rysować, aby notować graficznie. Zgadzam się. Aby robić sketchnotki na własny użytek, nie musisz umieć rysować, ale… jeśli chcesz, żeby ktoś Tobie za to płacił, chcesz na tym zarabiać… Uwierz mi, że w konkurencji z osobą, która potrafi zrobić graphic recording na żywo w formie komiksu… przegrasz. Albo wygrasz ceną, bo różni są klienci.


Jaka jest Twoja grupa docelowa?


Moja grupa docelowa zależy od rodzaju usługi.
Przede wszystkim są to agencje eventowe, które zainteresowane są graphic recordingiem analogowym lub cyfrowym, na konferencjach i różnych imprezach zamkniętych. Tu też wykorzystywany jest rysunek w prezentacjach i video explainery – filmy tłumaczące treści. Odbiorcami tych samych usług są też duże firmy, wyższe uczelnie, które zgłaszają się bezpośrednio.

Część moich rysunków, takich jak storyboardy, jest elementem tworzenia koncepcji podczas pracy nad animacjami. Jestem tu wówczas członkiem zespołu.

Inną grupą są Klienci, którzy oczekują ilustracji do publikacji. Autorzy książek.

Sketchnotingiem – notatkami z wystąpień zainteresowani są trenerzy, politycy, osoby prowadzące różne biznesy, dla których to jest dobry materiał podsumowujący wystąpienia, także webinary.

Wszelkie moje aktywności w social mediach ukierunkowane na rozpowszechnianie idei myślenia wizualnego i rysowania wśród osób dorosłych, czyli grupa na Fb Rysujemy! Myślimy Wizualnie! skierowane są do osób indywidualnych, pasjonatów tematu. Dużą grupą są tutaj nauczyciele, co mnie bardzo cieszy. Bo wiem, że wiedza idzie dalej. Jest przekazywana uczniom, a to dobry znak. Organizuję w Warszawie cykliczne spotkania, na których rysujemy, uczymy się i dzielimy wiedzą. Dla Klientów indywidualnych, szykuję w tym roku warsztaty z myślenia wizualnego, ale nastawione nie na podstawowe zagadnienia, a na rysunek. To będą warsztaty dla tych, którzy chcą czegoś więcej niż rysowanie „patyczaków” (wtajemniczeni wiedzą o co chodzi).



Gosia Kami. Praktyk wizualny – sketchnoter, graphic recorder, trener myślenia wizualnego i rysunku. Opowiada biznesowe historie obrazami. Komunikacją wizualną zaczęła zajmować się prawie 20 lat temu, pracując w korporacji. Z wykształcenia architekt krajobrazu, projektant wnętrz, specjalista ds. reklamy. Ukończyła również marketing i zarządzanie. Uczęszczała na liczne zajęcia z zakresu rysunku oraz warsztaty myślenia wizualnego i liternictwa, ucząc się od najlepszych.


Pomaga wyjaśnić procesy, działanie produktów, czy zasady funkcjonowania, rysując filmy (explainer video).
Tworzy ilustracje dla biznesu, np. do książek, w których skomplikowane treści tłumaczą rysunki. Przedstawia w  formie zapisu  graficznego, myśli, potem słowa, ubierając je  w  obrazy. Tworzy notatki wizualne z prelekcji, wystąpień. Wszystko to, by dzięki obrazowi, lepiej zapamiętywać treści. 


By być na bieżąco zapisz się na subskrypcję bloga. 




Zapraszam Cię także do mojej facebookowej grupy

Grupa | Grafika-ilustracja: wsparcie i rozwój zawodowy


gdzie publikowane będą materiały uzupełniające wiedzę przekazywaną na blogu - live'y, dyskusje, ćwiczenia i inne.





Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

TOP