poniedziałek, 7 listopada 2016

Wspieram to! — Kamishibai i Mały Teatr Ilustracji


Kamishibai czyli teatr obrazu to wywodząca się z Japonii forma snucia opowieści. Przyrównuje się ją do teatru kukiełkowego, ale część wizualną stanowią tutaj karty z ilustracjami. Początki tej niezwykłej techniki sięgają XII wieku, kiedy to buddyjscy mnisi nauczali za jej pomocą niepiśmienny lud. Niestety od tego momentu historia milczy na jej temat, aż do XX wieku, kiedy to Kamishibai przeżywał swój złoty okres, dopóki nie zaczęła wypierać go prasa, komiks oraz telewizja.

Kamishibai można powiedzieć, że stanowiła coś na kształt telewizji. Sztuka ta była w Japonii tak mocno zakorzeniona i popularna, że pierwsze telewizory nazywano nawet "elektronicznymi Kamishibai". Łączy w sobie opowieść, ilustrację oraz elementy teatru. W drewnianym parawanie zwanym butai, znajdują się dwa skrzydła ruchomych okiennic oraz  ramka, w której umieszcza się plansze z obrazami, które następnie przekłada się wraz z upływem opowieści.

Dosłownie słowo „kamishibai” oznacza sztukę teatralną przedstawianą na papierze (jap.”kami” – papier, „shibai” – sztuka).

Zacznijmy jednak od samego początku...


... a przynajmniej od momentu, na który wskazują źródła historyczne. W XII wieku buddyjscy mnisi przy pomocy papierowych bądź jedwabnych rulonów zwanych emaki-mono, które pokryte były obrazami, nauczali niepiśmienną ludność Japonii. Jednak od tego momentu przez następnych kilkaset lat, brakuje źródeł opowiadających o dalszych losach tej techniki. Współcześnie, teatr Kamishibai opisywany jest jako unikalny japoński środek przekazu, jednak niektórzy historycy wątpią w dokładność tego stwierdzenia. Prawdopodobnie Kamishibai znany w obecnej formie, stanowi syntezę kilku mediów, a niektóre z nich mogły przywędrować do Kraju Kwitnącej Wiśni z Europy. Po 200 latach izolacji okresu Edo (166-1868) kontakty handlowe, zwłaszcza z Holendrami, pozwoliły na napływ do Japonii nowych technologii. Jednym z Zachodnich wynalazków, które zyskały uznanie, była latarnia czarnoksięska — prosty aparat projekcyjny rzucający kolorowy obraz ze szklanych płytek. Stanowiła popularną formę rozrywki w XVIII i XIX w. W Japonii podczas przedstawienia wykorzystywano kilka przenośnych latarni jednocześnie, co pozwalało na wykonanie animacji szeregu postaci i scen jednocześnie. W tym celu manipulowano slajdami oraz wyświetlano obrazy na kurtynie. Spektakle te były w pewnym momencie tak skomplikowane, że w zachodniej Japonii nazywano je Nishiki-Kage-ie, czym nawiązywano do Nishiki-e — wielokolorowych obrazów drukowanych na drewnie techniką japońskiego drzeworytu — oraz teatru cieni zwanego Kage-e. We wschodniej Japonii nazywano je natomiast Utsushi-e, czyli po prostu slajdy. Były one bardzo widowiskowe, ale wymagały pracy wyspecjalizowanej obsługi oraz groziły pożarem ze względu na wykorzystywane narzędzia i materiały.

Na początku XIX wieku Hagiwara Shinzaburō, zwany Shin-san, opracował prostszą technikę animacji. Polegała na narysowaniu dwóch klatek na czarnym papierze i naklejeniu ich na patyk. Podczas szybkiego kręcenia, uzyskiwano wrażenie ruchu. Nowa latarnia czarnoksięska, jak swój wynalazek nazwał Shin-san, prezentowała zminiaturyzowane wersje popularnych spektakli teatru kabuki oraz bunraku (teatru lalek). Widzowie nie byli jednak pod wrażeniem i oskarżyli Shin-sana o oferowanie taniego papierowego teatru — kamishibai. Shinzaburō zachował tę nazwę i przeniósł swoje przedstawienie na ulicę. Tam zyskało ono popularność i zaczęło być określane mianem Tachi-E (stojący obraz), by odróżnić je od późniejszej wersji Kamishibai znanej obecnie, czyli Hira-E  (płaski obraz). Co ciekawe, historie opowiadane były w formie odcinków, by zachęcić nową widownię do regularnych odwiedzin.

Przykład Tachi-e, źródło

Teatr jak telewizja


Ze względu na często sensacyjne treści, wiele występów ulicznych było w Japonii zakazanych, w tym występy teatru Tachi-E. Jednakże w 1929 trzech ulicznych artystów z Tokio, Takahashi Seizo, goto Terakura i Tanaka Jiro, stworzyło nową formę przedstawień — obrazkowe gawędziarstwo  którym mieli nadzieję oszukać władze. W 1930 zaprezentowali historię zatytułowaną Mahō no goten (Pałac fantazji), ale publiczność nie dała się nabrać i nową formę przedstawienia dalej nazywała Kamishibai. Artyści czerpali motywy z popularnego w tamtym okresie japońskiego kina niemego, podczas którego prowadzący zabawiali publiczność gawędą i muzyką. Tutaj w czasie odpowiadania historii, przekładano karty z ilustracjami, umieszczonymi w drewnianej skrzynce.

W latach 30. XX wieku Japonię ogarnął kryzys gospodarczy. Teatr Kamishibai stanowił zarówno tańszą alternatywę dla teatru i kina, jak i źródło dochodu dla rzeszy bezrobotnych. Opowiadający, nazywani gaitō, wędrowali wraz z parawanem do Kamishibai przymocowanym do roweru, dając przedstawienia epizodyczne, kierowane głównie do dzieci. Sprzedawali też słodycze. Spektakle zawierały często dużą dozę improwizacji, ponieważ były mówione z pamięci i dwóch różnych gawędziarzy mogło przedstawiać jedną historię w różny sposób. Dopiero wraz z rozwojem czytelnictwa, historie zaczęto zapisywać na kartach, co praktykuje się do dziś.


Stanowisko Kamishibai, Proyecto Kamishibai Perú, źródło

Kamishibai można nazwać wczesną formą współczesnego anime. Tematyka krążyła często wokół bohaterów, którzy zostali powołani do tego, by walczyć z fantastycznymi potworami i uratować świat. Jedną z najpopularniejszych historii tego typu był cykl o Ōgon Batto (Złotym Bacie) pomysłu Takeo Nagamatsu z 1931 roku. Bohater był bogiem sprawiedliwości z Atlantydy, którego starożytni Egipcjanie wprowadzili w letarg, by spał do czasu aż jego moce znów będą potrzebne. Po latach jego sarkofag został odkryty przez japońskich archeologów i w wyniku serii zdarzeń bohater powraca do życia, by znów walczyć o sprawiedliwość. Historie o jego przygodach rozkwitły w latach powojennych i były znane do tego stopnia, że stworzono na ich podstawie serial animowany. Istnieje także duże prawdopodobieństwo, że amerykańscy twórcy komiksów o superbohaterach czerpali inspiracje właśnie z tej postaci. Podobieństwa są zresztą widoczne gołym okiem.

Współczesne wystąpienie teatru Kamishibai z historią o Ōgon Batto, źródło
Ōgon Batto — postać superbohatera, którego przygody opowiadano na łamach teatru Kamishibai, źródło

Pomimo początkowego sukcesu nowej wersji Kamishibai w 1930 roku, wkrótce zarówno władze Japonii, jak i rodzice uznali, że treści prezentowane podczas przedstawień są zbyt stymulujące i nieodpowiednie dla dzieci oraz młodzieży. W tym samym czasie chrześcijański misjonarz Imai Yone dostrzegł w przyciągającym tłumy ulicznym Kamishibai idealne medium edukacyjne i zaangażował gaitō do stworzenia grupy prezentującej popularne motywy z Biblii w ramach teatru obrazkowego. Zainspirowany sukcesem tego przedsięwzięcia, japoński wydawca książek dla dzieci Takahashi Gozanu otworzył firmę Zenkōsha, która rozpoczęła druk buddyjskich przysłów oraz bajek w typie Disney'a w formie kart Kamishibai. Firma specjalnie odcięła się od sensacyjnych historii ulicznego teatru, by być lepiej postrzeganą. Swoje przedstawienia kierowała do najmłodszych widzów i mocno angażowała się w promocję szkoleń z zakresu teatru Kamishibai, w ośrodkach opiekuńczych i nauczycielskich, gdzie zaczął być powszechnie wykorzystywany w celu poprawy jakości edukacji.


Teatr Kamishibai okazał się świetnym narzędziem propagandowym oraz informacyjnym podczas II Wojny


W czasie II Wojny Światowej oraz II wojny Chińsko-Japońskiej, rząd Japonii cenzurował treści przekazywane w mediach. Nie ominęło to także przedstawień ilustrowanego teatru, który zaczęto wykorzystywać do szerzenia wojennej propagandy, przekazywania informacji prasowych czy wartości edukacyjnych (np. jak budować schrony, lub co robić w przypadku nalotów bombowych). Było to idealne narzędzie komunikacji — tanie i powszechne, a jednocześnie bardziej skuteczne, niż artykuły prasowe czy wykłady. Paradoksalnie ten okres kontroli pozwolił na dynamiczny rozwój teatru Kamishibai, który kierował teraz swoje treści do wszystkich. Nie ograniczał się jedynie do bajek i sensacyjnych historii dla biednej społeczności.
Po zakończeniu wojny, Generał Douglas MacArthur i Allied Powers również wykorzystywali teatr Kamishibai w celach propagandowych — tym razem by uspokoić imperialistyczne zapędy Japonii. Jednak zmęczona wojną ludność pragnęła odetchnąć od trudnej rzeczywistości, tak więc bardzo szybko gaitō powrócili do prezentowania na ulicach taniej rozrywki, wprowadzając nowe gatunki historii, jak choćby western. Tymczasem lata 50. przyniosły ugruntowaną pozycję edukacyjnej stronie Kamishibai, w tym ręcznego wykonywania własnego zestawu wraz z historią, ale jednocześnie utrwaliły tym przekonanie, że jest to mimo wszystko medium głównie adresowane do najmłodszych.

Lata 60. XX wieku, wraz z rozpowszechnianiem się telewizji, zmniejszyły popularność ulicznego Kamishibai. W latach 70. i 80. był już uznawany za przestarzały wynalazek minionej epoki. Obecnie istnieją tylko dwa znaczące wydawnictwa edukacyjnego Kamishibai w Japonii — Dōshinsha i Kyoiku-gageki, choć jeszcze w czasie wojny, dzięki rządowemu wsparciu, było ich aż osiemnaście!

Choć w Japonii teatr Kamishibai tracił na znaczeniu, to w latach 70. XX wieku szwajcarska animatorka, bibliotekarka i propagatorka sztuki opowiadania Édith Montelle "odkryła" go dla Europy, gdzie do dziś pełni głównie funkcję dydaktyczną. Współcześnie Kamishibai zyskuje coraz większą popularność w krajach na całym świecie. W Polsce, jednym z propagatorów tej formy przedstawień, jest Mały Teatr Ilustracji.

Wspieram to! — Mały Teatrzyk


Mały Teatr Ilustracji to projekt trojga młodych ludzi — malarza, ilustratorki i mola książkowego — którzy pragną spopularyzować Kamishibai w Polsce. Od 2015 roku wspólnie wybierają i ilustrują popularne dzieła literackie oraz tworzą własne historie, by opowiadać je przy pomocy ilustrowanego teatru. Prowadzą warsztaty dla dzieci, w skład których wchodzą spektakl z podkładem muzycznym — granym na żywo, na instrumentach o tak egzotycznych nazwach jak marimba, duduk czy drumla — oraz warsztaty kreatywne. Teraz pragną rozszerzyć swoją działalność i potrzebują w tym celu pomocy.





Mały Teatrzyk to, jak można usłyszeć na filmiku, to rodzaj książki obrazkowej działającej na zasadach Kamishibai — poręczna i przystępna cenowo wersja tego teatru. Drewniany parawan zastąpiły tutaj dwa tekturowe pudełka wielkości zeszytu — autorski patent Małego Teatru Ilustracji, dzięki czemu można wręczyć je dziecku bezpośrednio. W skład zestawu wchodzi też komplet ilustracji (22 karty) z treścią historii zapisaną na ich odwrocie, oraz kolorowanka. Aby zrealizować projekt, twórcy postanowili wystartować ze zbiórką na polskim portalu crowdfundingowym Wspieram to! Celem zbiórki jest zebranie kwoty minimum 12500 złotych, by móc wydać 1000 sztuk pierwszej edycji Małego Teatrzyku z historią o Jasiu i Małgosi. Jeśli próg ten zostanie osiągnięty, a projekt zyska popularność, planowane jest otwarcie wydawnictwa i publikowanie kolejnych historii.







Zachęcam Cię, Drogi Czytelniku, do odwiedzenia strony Małego Teatru Ilustracji oraz ich akcji na Wspieram to! Zbiórka trwa do 27 listopada, więc nie ma czasu do stracenia! Jak zwykle przy takich akcjach, za wsparcie, otrzymuje się atrakcyjną nagrodę, zależną od wysokości wpłaty. Ja się dokładam i liczę po cichu, by w przypadku sukcesu, wypuszczono w ramach Małego Teatrzyku jakąś opowieść dla dorosłych. Jesteś ze mną? Daj znać co sądzisz o akcji oraz o samej sztuce teatru Kamishibai .


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP