sobota, 3 stycznia 2015

Sens sztuki

Próba odpowiedzenia na problem na podstawie książki Herberta Reada pod tym samym tytułem.

Tim Noble & Sue Webster, New Gratification, 2001źródło 

Definicję sztuki trudno jednoznacznie określić, gdyż jej granice wciąż są przesuwane, jednak z całą pewnością można stwierdzić, że sztuka stanowi zapis dorobku kulturowego cywilizacji i aby móc mówić o sztuce, musi zaistnieć intencja/wola stworzenia, co odróżnia ludzi od zwierząt i kładzie kres dyskusji, jakoby natura także była twórcą sztuki.

Fiodor Dostojewski, w O literaturze i sztuce, pisał:
Sztuka jest dla człowieka taką samą potrzebą, jak jedzenie i picie. Potrzeba piękna i twórczości, która wciela je w życie, jest nieodłączna od człowieka, bez niej człowiek może w ogóle nie chciałby żyć na świecie. Człowiek pragnie piękna, znajduje je i przyjmuje bez żadnych zastrzeżeń, po prostu dlatego, że jest pięknem i wielbi je kornie, nie pytając, do czego jest potrzebne i co można za nie kupić.

Autor, lepiej znany ze Zbrodni i Kary, doskonale określił znaczenie sztuki nie tyle dla całej cywilizacji, ile przede wszystkim dla samego człowieka. Po zaspokojeniu potrzeb podstawowych, dążenie do rozwoju jest naturalnym następstwem, a sztuka ten rozwój odzwierciedla. Jednak podstawowym mylnym pojęciem o sztuce, które jednocześnie stoi u podstaw błędnego jej oceniania, jak stwierdza Herbert Read w swojej książce Sens Sztuki, jest stawianie znaku równości pomiędzy słowami „sztuka” i „piękno”, ponieważ badając twórczość kulturową ludzkości na przestrzeni wieków, piękno często nie miało nic wspólnego ze sztuką.

Sztuka stanowi zapis dorobku kulturowego cywilizacji i aby móc mówić o sztuce, musi zaistnieć intencja/wola stworzenia, co odróżnia ludzi od zwierząt i kładzie kres dyskusji, jakoby natura także była twórcą sztuki.


Sztuki plastyczne, na których skupimy się w tym artykule, nie są wyrażeniem konkretnego ideału, a każdego ideału, któremu artysta nada plastyczną formę. Tak jak nie istnieje piękno doskonałe, ani uniwersalne, tak sztuki nie można sprowadzić do prostych i jednolicie wytłumaczalnych prawideł.

Według Reada definicja poczucia piękna jest teoretyczna i abstrakcyjna, ukazująca wyjściową zasadę działania artystycznego i dzieli się na trzy stadia:
I – zwykła percepcja właściwości fizycznych – barw dźwięków, gestów oraz znacznie bardziej złożonych i trudniejszych do określenia reakcji fizycznych.
II – zespolenie ich w kształty i układy, które się podobają.
III – Gdy …mówimy, że temu uczuciu czy doznaniu nadany został wyraz. W tym sensie będzie prawdą stwierdzenie, że sztuka jest wyrażeniem, ekspresją. – Stan trudny do sprecyzowania, nie występuje zawsze – często odbiór sztuki kończy się na dwóch pierwszych – ale w oględnych słowach oznacza „wyraz”, w sensie wpływ emocjonalny na odbiorcę.

Wrażliwość estetyczna człowieka jest pierwiastkiem stałym, natomiast zmienne może być rozumienie formy w sztuce poprzez indywidualne i abstrakcyjne wrażenia zmysłowe jednostki, jej doświadczenie emocjonalne i intelektualne. Jednak ocenianie sztuki na podstawie samej formy, czy też złożoności formy, nie jest słuszne. Definicja formy, podobnie jak poczucia estetycznego, nie jest stała, ani oparta wyłącznie na kategoriach intelektualnych. Opiera się także na instynkcie. Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, że sztuka prymitywna jest formą piękna niższego – jak słusznie zauważa Read – od sztuki greckiej, bo chociaż może ona reprezentować niższą formę cywilizacji, może jednak wyrażać taki sam, albo doskonalszy nawet instynkt formy.


Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, że sztuka prymitywna jest formą piękna niższego – jak słusznie zauważa Read – od sztuki greckiej, bo chociaż może ona reprezentować niższą formę cywilizacji, może jednak wyrażać taki sam, albo doskonalszy nawet instynkt formy.


Wyjątkowej wrażliwości estetycznej spodziewamy się u artystów, a od ich dzieł oczekujemy oryginalnej, niepowtarzalnej kreacji świata. To nastawienie może jednak odwrócić uwagę odbiorcy od innych względów, które prowadzą do niezrozumienia natury sztuki. Laik […] tak jest pochłonięty znaczeniem i wymową dzieła, iż zapomina, że wrażliwość jest bierną funkcją ludzkiego umysłu i że przedmioty przyswojone przez wrażliwość mają własną obiektywną egzystencję. – Tak więc sztuka powinna być odbierana emocjonalnie-instynktownie, a nie analitycznie-naukowo.

Herbert Read zakłada, że osoba naprawdę wrażliwa swoje podejście do dzieła sztuki jest w stanie określić od razu, a nie po długiej analizie. Albo coś podoba się nam od pierwszego wejrzenia, albo nam się nie podoba wcale. Jest w tym sporo racji. Przebywając na wystawie, niemal od razu jestem w stanie wskazać dzieła, które przykuły moją uwagę i wzbudziły zainteresowanie. Które mi się podobają, które nie podobają, a które są mi całkowicie obojętne. Jednak obok tych czysto instynktownych zachowań, obok wzbudzania uczuć istnieje jeszcze jedna kategoria odbioru sztuki: zrozumienie.

Rozmawiając z ludźmi, którzy ze sztuką nie mają wiele wspólnego, zaobserwowałam często występującą, gwałtowną reakcję na dzieła, których owe osoby nie rozumieją, a które z jakiś powodów zostały uznane za sztukę. Nierzadko pojawiały się także komentarze, że gdy artyście brak talentu rzemieślniczego, wówczas dorabia ideologię do swoich „kiepskich prac” lub szokuje. (Tak również się dzieje, ale to dyskusja na inną okazję).

...gdy artyście brak talentu rzemieślniczego, wówczas dorabia ideologię do swoich „kiepskich prac” lub szokuje.


Granice sztuki już sto lat temu zostały tak gwałtownie przesunięte, że trudno sprowadzić sztukę wyłącznie do kategorii „podoba się”, „nie podoba się”. Sztuka nie jest zrozumiała dla wszystkich, albo uściślając, nie każde dzieło sztuki jest zrozumiałe dla każdego i nie można oczekiwać, że będzie. Gdyby założyć, że każdy artysta powinien posługiwać się językiem uniwersalnym, zrozumiałym zarówno dla człowieka wykształconego, jak i niewykształconego, wrażliwego i zupełnie na sztukę obojętnego, to jak słusznie zauważa Read, ograniczać musielibyśmy się wyłącznie do biblijnych historyjek, sztuki ludowej, legend i weselnych przyśpiewek*.

Choć słynna definicja sztuki Lwa Tołstoja zawarta w dziele Co to jest sztuka? stwierdza, że:
Wywołać w sobie uczucie raz doznane i wywoławszy je w sobie, za pomocą ruchów, linii, fal, dźwięków, obrazów wyrażonych słowami, oddać to uczucie tak, iżby inni go doznawali – na tym polega działanie sztuki. (…) Ktoś świadomie, przy pomocy pewnych znaków zewnętrznych, komunikuje innym uczucie przez się doznawane , a ci inni zarażają się tym uczuciem i przechodzą je sami – Read utrzymuje, z czym zgadzam się w całej rozciągłości, że funkcją sztuki nie jest przekazywanie uczucia w taki sposób, żeby inni mogli doświadczyć tego samego uczucia, lecz wyrażenie uczucia i przekazanie zrozumienia.

Stając przed dziełem sztuki, wyposażeni jesteśmy w bagaż doświadczeń i związane z nim przeżycia uczuciowe, co może wpływać na jego odbiór.

W prawdziwym dziele, znajdujemy nie podnietę dla tych uczuć, tylko spokój, wytchnienie, pogodę ducha. (…) Trafniej określimy ten stan – stan emocjonalny, wynikły z kontaktu ze sztuką – nazywając go stanem zdumienia i podziwu lub – znacznie chłodniej czy precyzyjniej – stanem rozpoznania.


W prawdziwym dziele, znajdujemy nie podnietę (...), tylko spokój...


Znajomość kontekstu historyczno-kulturalnego dzieła lub kierunku w sztuce także pozostaje nie bez znaczenia. Pozwala on lepiej zrozumieć poczynania artysty bądź grupy artystów. Jednak nie jest też tak, że dzieło, które nie zaintrygowało widza w żaden sposób nagle zacznie się podobać po poznaniu przysłowiowego co autor miał na myśli. Usilne przekonywanie samego siebie i innych do pracy, na którą w rzeczywistości pozostalibyśmy obojętni, gdyby nie fakt, że „to sztuka”, Read nazywa snobizmem. I także w tej kwestii nie można nie przyznać mu racji.

* W Świat jako wola i przedstawienie, Artur Schopenhauer wynosi muzykę, jako sztukę najbardziej swobodną i uniwersalną, docierającą głębiej niż jakiekolwiek inne sztuki, gdyż stanowi bezpośrednie odbicie woli twórcy, a nie odbicie samej idei. Kompozytor może docierać do odbiorcy bez pośrednich środków porozumienia – takich jak słowa i symbole – które służą też innym celom. (W prostych słowach – muzykę może zrozumieć każdy)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP