środa, 31 sierpnia 2016

Jak narysowałam Syrenę Sport w jedno popołudnie

i postanowiłam zrobić cały cykl z samochodami.

Nie jestem jakąś specjalną fanka motoryzacji. Mogę śmiało powiedzieć, że cechuje mnie w tej materii spora ignorancja, co nie znaczy że nie lubię zawiesić oka na zgrabnie zaprojektowanej linii.
Dzisiaj rozsyłając rano mailing i zastanawiając się nad kolejnymi sposobami promocji moich usług, pomyślałam, że mogłabym przygotować jakąś nową grafikę. Mózg parował mi, bo nie byłam w stanie wymyślić nic śmiesznego, ani błyskotliwego, by powstała nowa Kartka z Kalendarza (zaniedbywana, bądź co bądź ostatnio). Okej, to może coś większego? I w sumie nie jestem pewna, w którym momencie wpadłam na pomysł, że dość już rysowania ludzi (którzy dominują w moich pracach), czas zaprezentować coś nowego, coś co niekoniecznie będzie adresowane do kobiet. Postanowiłam dopieścić nieco moich męskich odbiorców, a przy okazji pokazać, że w wachlarzu moich umiejętności ilustratorskich znajdują się także różnego rodzaju obiekty.

No i wybór padł na Syrenę Sport w limitowanej pomarańczowej wersji Żołądkowej Gorzkiej.
Zaczęło się od szybkiego obrysowania zdjęcia tego pięknego modelu i szybkiego nałożenia koloru. Wyglądało na tyle w porządku, że zabrałam się za dokładniejszą pracę i tak dotarłam do fazy nr.4, jednak było mi tam w tle trochę pusto. Zaszalałam i na zakończenie lata dodałam jeszcze plażę. :)
Tak bardzo spodobała mi się praca nad tą grafiką, że postanowiłam przygotować ich jeszcze kilka w tematyce motoryzacyjnej. Wypatrujcie ich na horyzoncie. A może macie własne propozycje, które modele powinnam narysować? A może razem stworzymy samochodowy kalendarz? Piszcie, co o tym sądzicie.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP