sobota, 4 października 2014

Subiektywnym okiem grafika – podejście 2

Własność intelektualna, nie jest żadną wartościową… jak się niektórym wydaje.

Jakiś czas temu miałam okazję obejrzeć film Ja też nic z tego nie mam, który jest parodią negocjacji business to business w polskiej rzeczywistości. Jednocześnie świetnie obrazuje sytuacje, w których sama od czasu do czasu się znajduję. W mojej branży niewielu dziwi takie zachowanie, za to przeniesione na realia pracy dentysty, hotelu, restauracji i sklepu, daje niesamowity efekt.

Poniżej  dwa przykłady ode mnie i jeden krążący po Internecie, ale również bardzo dobitny.

Sytuacja I A

Firma Ford prezentuje 10 swoich najlepszych samochodów.
Przychodzi klient, ogląda wszystkie i zadowolony podchodzi do sprzedawcy.
– Bardzo podobają mi się Państwa produkty, chciałbym zamówić samochód dla siebie.
– Służę uprzejmie. Jakim modelem i jakimi właściwościami, jest Pan dokładnie zainteresowany?
– Proszę wyprodukować mi samochód o wyglądzie i osiągach Lamborghini w cenie tego tam modelu. To by mnie interesowało.

Sytuacja I B

Klient: Bardzo podobają mi się Pani/Pana projekty, chciałbym/chciałabym zamówić grafiki.
Grafik: Służę uprzejmie. Co Pana/Panią interesuje? Proszę o szczegóły, brief.
Klient: Proszę zaprojektować mi grafiki w stylu skrajnie odbiegającym od tego, w którym się Pani/Pan specjalizuje. Bardzo przypadły nam do gustu prace tej sławnej pracowni graficznej z 10-sto letnim doświadczeniem. Ale rozumie Pani/Pan, chcemy to relatywnie szybko i tanio.

Sytuacja II A

Klient składa ofertę pięciu różnym pizzeriom następującej treści:
– Proszę o przysłanie do mnie darmowej próbki pizzy składającej się z różnych pizz, oferowanych w Państwa menu. Po zapoznaniu się z nadesłanymi ofertami, wybiorę najlepszą i w niej będę zamawiał i tam zapłacę.

Sytuacja II B

Klient składa ofertę pięciu różnym projektantom, których portfolio miał okazję już widzieć.
– Proszę o przesłanie darmowej próbki Pani/Pana pracy w tym i w tym temacie, aby potwierdzić, czy spełnia Pani/Pan nasze oczekiwania. Po zapoznaniu się z nadesłanym pracami, wybierzemy osobę, z którą podejmiemy współpracę.

Sytuacja III

– Ile będzie kosztował projekt?
– Kwota X
– Dlaczego tak drogo?
– Cenę reguluje koszt materiałów pośrednich, takich jak zdjęcia oraz czas wykonania i podatek.
– Zdjęcia można ściągnąć z Internetu, pełno ich tam.
– Niestety, narusza to prawa autorskie.
– Kto to śledzi?

P.S
Moja znajoma, która zajmuje się wyszukiwaniem naruszeń praw autorskich na zlecenie i potrafi wlepić napraaaaawdę wysokie kary.

Prawnik, który nic nie produkuje tylko udziela porad, ma prawo żądać pieniędzy za swój czas, rzeczoznawca również. Podobnie stylista i psycholog.
A grafik? Copywriter? Programista?...

Czym jest właściwie własność intelektualna?

Własność intelektualna, to zbiorcze określenie grupy monopoli prawnych, obejmujące niektóre dobra niematerialne (prawo autorskie) oraz niektóre własności przemysłowe(patenty oraz znaki towarowe). – zaczerpnięte z Wikipedii

Własnością intelektualną, (z punktu widzenia np. grafika) jest więc jego praca twórcza. Wszystko to, co stworzy bazując na swoim talencie, wiedzy i umiejętnościach jest produktem własności intelektualnej. Oprócz tych trzech elementów, klient płaci również za poświęcony czas oraz/lub materiały pośrednie wykorzystane w projekcie.
A materiały zamieszczone w Internecie nie są darmowe, nie pojawiły się tam z powietrza. Ktoś poświęcił im swój czas, pomysł i umiejętności.

Samochód, którym jeździsz to nie tylko fizyczna praca maszyn i ludzi, w celu skręcenia kilku części w pełny produkt. To także czyjś pomysł na stworzenie go w takiej, a nie innej formie.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP