środa, 22 października 2014

Słówko na deszczową środę

Nie musi być wcale taka zła ta "szarówka".

Dzisiejszy dzień jest długi i mokry - przynajmniej w moich okolicach - iście jesienna pogoda.
Nie jest to jednak dzień zmarnowany. Ponieważ mam dobrą wymówkę, by nie wyściubiać nosa z pokoju, a zleceń chwilowo brak, kilka ostatnich godzin spędziłam na projektowaniu plakatów.
Rzadko się zdarza, abym w niespełna dwa dni wykonała aż trzy projekty, które autentycznie mi się podobają. Muszą jednak teraz odleżeć chwilę, nim będę mogła się nimi z Wami podzielić.
Mam również nadzieję, na dniach zamieścić historię opisującą, jak wygląda praca grafika, a przynajmniej jak ja zabieram się do pracy.

Dostarczono też dzisiaj do mnie, moje nowe wizytówki. Liczę, że przydadzą się na sobotnich Targach Sztuki Użytkowej, na które wybieram się do Wrocławia. Nie omieszkam zdać relacji z tego wypadu. Mam nadzieję, że będzie wesoło.


Papier satyna 400g. Na drugi raz chyba poproszę o polakierowanie czarnych elementów.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

TOP